Nie ma co się wahać! Co naprawdę dają praktyki w PeBeKa - opowiadają ci, którzy je przeszli
Wiertnia o piątej rano, plac szybowy w Kwielicach i zespół, który zawsze znajdzie chwilę, żeby coś wytłumaczyć od podstaw - tak swoje praktyki w PeBeKa wspominają Maja Klisowska, Mateusz Owczarek i Marcin Musiał. Trójka studentów opowiada o pierwszych wrażeniach, codziennych obowiązkach i momentach, które utwierdziły ich w przekonaniu, że branża górnicza to coś więcej niż wykłady i schematy z prezentacji.
Zapytaliśmy ich wprost o pierwsze wrażenia, o to, co ich zaskoczyło, i o to, czy widzą w górnictwie swoją przyszłość. Zobaczcie co nam odpowiedzieli.
Maja Klisowska, studentka Górnictwa i Geologii na Uczelni Jana Wyżykowskiego
Jak wyglądała atmosfera w zespole, jak Cię przyjęto?
Tego obawiałam się najbardziej, ponieważ niezbyt często spotyka się kobiety w branży górniczej. Jak się jednak okazało, zostałam bardzo miło przyjęta i od samego początku traktowano mnie na równi z resztą zespołu.
Co zmieniło się w Twoim myśleniu o branży górniczej po praktyce?
Niewiele się zmieniło, ponieważ już wcześniej miałam pewne wyobrażenie o tym, jak wygląda praca w branży górniczej - mój tata jest górnikiem. Mimo to miałam okazję spojrzeć na prace górnicze z nieco innej strony. Na szybie GG-1 prowadzone są prace przygotowawcze, co było niezwykle ciekawym doświadczeniem, które mogłam zobaczyć na żywo.
Jakie było Twoje pierwsze wrażenie z terenu Zakładu Górniczego, zanim jeszcze zaczęłaś pracować?
Byłam zachwycona. Możliwość zobaczenia tego wszystkiego z bliska była niesamowita. Wrażenie zrobiły na mnie przede wszystkim maszyny oraz ogrom ludzi, którzy wkładali mnóstwo wysiłku w to, aby wszystkie prace były realizowane na najwyższym poziomie.
Czy było coś na początku praktyk budziło Twój niepokój, a później się okazało się, że nie było się czym martwić?
Stresowały mnie głównie dwie rzeczy. Pierwszą z nich był fakt, że jestem kobietą w typowo męskim środowisku, jednak po spotkaniu pani sztygar na szybie ten stres całkowicie minął. Druga obawa wynikała z faktu, że byłam dopiero na pierwszym roku studiów inżynierskich i bałam się braków w wiedzy. Szybko jednak okazało się, że gdy tylko miałam jakieś pytania, pracownicy zawsze chętnie mi wszystko tłumaczyli.
Co doradziłabyś komuś, kto dopiero zaczyna taką praktykę?
Przede wszystkim, aby się nie stresować i uważnie słuchać opiekunów. Mają oni do przekazania mnóstwo cennych, praktycznych informacji, których nie znajdzie się w żadnym podręczniku.
Czego się nauczyłaś jaka umiejętność najbardziej Ci się przyda?
Nauczyłam się wielu rzeczy, ale najbardziej przydatna okazała się ogólna wiedza na temat specyfiki pracy na poszczególnych stanowiskach. Dzięki temu zdobyłam szerszą perspektywę, co w przyszłości ułatwi mi podjęcie decyzji, w jakim konkretnie kierunku górnictwa chcę się rozwijać.
Mateusz Owczarek, student Górnictwa i Geologii na Uczelni Jana Wyżykowskiego
Jakie zadanie dało Ci najwięcej satysfakcji i dlaczego?
Największą satysfakcję dawały mi dni, kiedy mogłem przez całą zmianę towarzyszyć kierownikowi. Dzięki niemu miałem okazję zobaczyć, jak z bliska wygląda praca na wiertni oraz lepiej poznać specyfikę szybu GG-1, jak i SW-4. Jako przyszły inżynier górnictwa staram się zgłębiać wszystkie aspekty związane z pracą w tej branży.
Jak wyglądał kontakt z pracownikami z dłuższym stażem, czego się od nich nauczyłeś?
Pracownicy z dłuższym stażem byli dla mnie prawdziwą skarbnicą wiedzy. Znali odpowiedź na każde moje pytanie i bez problemu rozwiewali wszelkie wątpliwości. Najważniejszą lekcją, jaką stamtąd wyniosłem, było to, że zgrany zespół pracuje najwydajniej. Obserwowałem kilka załóg i w każdej widać było ogromne dopasowanie, dzięki czemu pracownicy mieli do siebie pełne zaufanie.
Czy było coś, co Cię zniechęciło, a mimo to warto było to przejść?
Wstawanie o piątej rano. Zanim mój organizm przyzwyczaił się do tak wczesnych pobudek, minęło trochę czasu, aczkolwiek z perspektywy całych praktyk uważam, że zdecydowanie było warto.
Co zaskoczyło Cię pozytywnie, a czego się nie spodziewałeś?
Atmosfera. Bałem się, że jako praktykant będę traktowany jako przysłowiowe piąte koło u wozu, jednak przy każdym pytaniu załoga chętnie mi pomagała. Nawet jeśli czegoś nie zrozumiałem za pierwszym razem, potrafili mi to wytłumaczyć od samych podstaw w bardzo przystępny sposób.
Jak opisałbyś tę praktykę jednym zdaniem komuś, kto się waha, czy aplikować?
Nie ma co się wahać, nigdzie indziej nie spotkałem się z tak świetnym i pomocnym zespołem jak w PeBeKa.
Z czym wiązała się Twoja praca na co dzień? Jakie były Twoje główne obowiązki?
Na czas odprawy na powierzchni byłem przydzielany do zespołu dołowego. Mogłem zobaczyć, jak wygląda rozdysponowanie zadań i z jakimi wyzwaniami na co dzień borykają się pracownicy. Obserwowałem pracę sztygarów i przekonałem się, że w górnictwie nie tylko praca fizyczna bywa wyczerpująca. Zaskoczyło mnie, jak ogromną rolę odgrywa tu praca projektowa i dokumentacyjna.
Marcin Musiał, student Inżynierii Geologicznej na Uniwersytecie Wrocławskim
Czy dział pokrywał się z Twoim kierunkiem studiów, czy trafiłeś tam z innego powodu?
Tak, obecnie studiuję inżynierie geologiczną. W PeBeKa trafiłem do Działu Przygotowania Produkcji i Technologii Górniczej pod oko geologa górniczego.
Jakim zadaniem się zajmowałeś, które najbardziej Cię wciągnęło?
Myślę, że najlepszymi momentami podczas odbywania praktyki w PeBeKa, była możliwość odwiedzenia placu szybowego GG-1 w Kwielicach. Niesamowite wrażenie robi rozmiar przedsięwzięcia i to, że mimo niezwykle trudnych warunków geologicznych udało się firmie wybudować szyb. Praktyka umożliwiła mi także zobaczyć na własne oczy proces wiercenia otworów podszybowych w Retkowie, gdzie zaczyna się cały proces realizowania inwestycji.
Co było dla Ciebie największym zaskoczeniem w tej pracy?
Byłem zaskoczony współpracą ludzi pracujących w PeBeKa. W firmie każdy ma swoje zadania ale wszyscy są zorientowani z jakimi zadaniami zmagają się inni pracownicy i miałem wrażenie, że mogą bez problemu przejąć obowiązki kolegów i koleżanek.
Czy widzisz się w tej branży w przyszłości? Co jeszcze chciałbyś zgłębić?
Na tą chwilę nie jestem w stanie tego stwierdzić, jednak po odbyciu praktyk w PeBeKa oraz KGHM O/ZG „Rudna”, jestem przekonany, że zamierzam związać swoją przyszłość z geologią górniczą. Na pewno chciałbym zgłębić doświadczenie w terenie, bo tam zaczyna się geologia; na wiertni, na placu podczas głębienia szybu. Geolog jest tyle wart ile widział.
Jakiej wiedzy ze szkoły najbardziej Ci się przydało, a czego zabrakło?
Mając wykłady z wiertnictwa i oglądając wręcz „sterylne” schematy z prezentacji, ma się to nijak do tego, jaka jest rzeczywistość.
Co byś powiedział/a sobie sprzed praktyki, gdybyś mógł cofnąć się w czasie?
„Szczęść Boże!”